PDA

Zobacz pełną wersję : SKRZYDLATY PIES : Marcel, wycieńczony rottweiler z krzaków


madzik!
16-02-2014, 09:35
Łzy same płyną... nie potrafię obojętnie patrzeć na krzywdę psiaków...

TUTAJ wątek psiaka na forum fundacji... (http://www.skrzydlatypies.fora.pl/grupa-2-pinczery-i-sznaucery-molosy-psy-gorskie-szwajcarskie-psy-gorskie-oraz-psy-w-typie,108/skrzydlaty-pies-marcel-wycienczony-rottweiler-z-krzakow,3053.html)

Jak to było? Nie szukamy psów bo same nas znajdują? Coś w tym jest.
Dzisiaj woźna odebrała telefon od Pani Magdy w sprawie rottweilera leżącego w krzakach, przy drodze w Bukownie.
Pies błąkał się od kilku dni, wczoraj już nie wstawał. Położył się i leżał w jednym miejscu.
Czasami zastanawiam się nad znaczeniem słów "traktować innych po ludzku". Tyle osób przechodziło, przejeżdżało, nikogo nie obchodził los psa, który leżał przy drodze i nie miał siły się podnieść. W końcu to tylko pies... Każdy ma swoje problemy, po co szukać sobie nowych?

Przerażająca jest znieczulica panująca w naszym społeczeństwie. Normalnym odruchem powinno być pochylenie się nad istotą skrzywdzoną, nie będącą w stanie samej sobie pomóc.
Ale przecież zawsze można iść dalej, udawać że się czegoś nie widzi. W końcu to tylko pies...
Na szczęście są jeszcze osoby, które mają sumienie i wielkie serca.
Pomocy dla Marcela leżącego w krzakach przy drodze zaczęły szukać Pani Magda i Pani Patrycja.
Zignorowane przez instytucje, których OBOWIĄZKIEM jest interweniować w takich przypadkach, trafiły na informację o naszej Fundacji.
W efekcie zadzwoniły do woźnej.
Dokładniej przebieg wydarzeń opisze woźna jak wróci do domu , wrzuci też zdjęcia.
Konkludując udało się znaleźć Marcela przy drodze, zapakować go do auta, zabrać do weta.
Zrobiono badania krwi, podano kroplówkę i leki. Wizytę i kaganiec zafundowały pani Magda i Pani Patrycja- DZIĘKUJEMY.

Marcel ma bardzo duże problemy z poruszaniem. Zdarza mu się chodzić jednak przeważnie się kładzie. Był noszony na kocu.
Jest już w hotelu u nas w Krakowie, w budynku w ogrzewanym boksie.
Widać że jest wycieńczony, nie ma siły chodzić, nie chce jeść, ma problemy z tylnymi łapami.
Ciężko określić jego wiek. Dla mnie z pyska wygląda na 3 - 4 lata. Woźna twierdzi że ma więcej. To się okaże pewnie dopiero za jakiś czas.
Kawał psa z niego. Zapasiony waży pewnie z 60 kg.
Łapy ma tak grube, że nie wiem czy objęłabym jedną palcami.
Jak się podniesie na nogi to będzie z niego piękny pies.
Boi się smyczy, chyba nigdy na niej nie chodził, nie umie chodzić po płytkach.
Jako że trzymał się jednego miejsca, podejrzewamy że ktoś wywalił go z samochodu.
Na pewno nie był domowym pupilkiem.
Może pseudo? Zepsuł się więc wywalili...
Teraz ogromna prośba - mówiąc wprost: nie stać nas na kolejnego psa.
We wtorek przyjeżdża Czikita, za tydzień Figa.
Koszt pobytu 1 psa w hotelu to 500 zł, jeśli pies ma swoją karmę wtedy jest 100 zł taniej.
Może ktoś mógłby kupić karmę dla Marcela?
Jeśli ktoś mógłby wesprzeć go groszem, przekazać jakieś rzeczy na sprzedaż, zafundować wizytę u weta - BĘDZIEMY BARDZO WDZIĘCZNI

ING BANK ŚLĄSKI
43 1050 1445 1000 0090 8000 1655
FUNDACJA SKRZYDLATY PIES
ul. Kolejowa 4; 32 - 332 Bukowno
TYTUŁ PRZELEWU: darowizna Marcel

https://lh6.googleusercontent.com/-6l4HsU4YyF4/Uv_3TbFu0NI/AAAAAAAAM80/anFCegI-q5s/w800-h532-no/DSC01680.jpg

https://lh3.googleusercontent.com/-xUt3-fnMcqg/Uv_3UMy94gI/AAAAAAAAM88/6NzNJ9tJdaQ/w800-h517-no/DSC01681.jpg

https://lh3.googleusercontent.com/-jY7n4D57QM0/Uv_3U4THgBI/AAAAAAAAM9E/xMtm3hlj_CM/w800-h530-no/DSC01684.jpg

https://lh6.googleusercontent.com/-MPDSw_W9VnA/Uv_3Vu85voI/AAAAAAAAM9M/-Rh-q7HLWTc/w800-h532-no/DSC01685.jpg

https://lh5.googleusercontent.com/-YcM1_l-czT8/Uv_3WW_x6BI/AAAAAAAAM9U/hVq1jk1g2yA/w800-h532-no/DSC01686.jpg

https://lh6.googleusercontent.com/-to_FKeTJxfA/Uv_3XH2FGdI/AAAAAAAAM9c/P4GZS7w4OoM/w476-h548-no/DSC01690.jpg

https://lh4.googleusercontent.com/-gYOxvw9P4sM/Uv_3YKOcYGI/AAAAAAAAM9k/_6fQyfzsILA/w741-h548-no/DSC01691.jpg

https://lh5.googleusercontent.com/-Wnf56NyHoIQ/Uv_3YjZbYbI/AAAAAAAAM90/rfEe5PciHGU/w741-h548-no/DSC01694.jpg

https://lh4.googleusercontent.com/-Ecuh8ncppOM/Uv_3ZnylpKI/AAAAAAAAM9w/mes9eKA_E84/w766-h548-no/DSC01695.jpg

https://lh5.googleusercontent.com/-D3ZuX5NoKcU/Uv_3acGgI-I/AAAAAAAAM98/MjgdSuMBkOQ/w796-h548-no/DSC01696.jpg

https://lh3.googleusercontent.com/-iER_vTKQmpA/Uv_3bKdwCcI/AAAAAAAAM-E/06matJQOAtY/w800-h532-no/DSC01697.jpg

https://lh4.googleusercontent.com/-nwxJw0qp74A/Uv_3b4uRrII/AAAAAAAAM-M/Tt0_DlvNpjA/w800-h515-no/DSC01699.jpg

https://lh4.googleusercontent.com/-YYkFb30YjdI/Uv_3cnEPK-I/AAAAAAAAM-U/mplYsuwQXjg/w800-h532-no/DSC01704.jpg

https://lh6.googleusercontent.com/-efYQaJwZznE/Uv_3dYN9LOI/AAAAAAAAM-c/TDuz0_8NBP4/w723-h548-no/DSC01706.jpg

Kojak
16-02-2014, 10:16
płakać się chce, biedna psinka

DRAGON
16-02-2014, 10:17
Po prostu brak słów :hmm1::placz1: Dobrze że dziewczyny go znalazły , bynajmniej jest bezpieczny.

dino
16-02-2014, 11:08
Smutna mordka, trudno się dziwić.

DARUDE1
16-02-2014, 12:24
Ważne na tą chwile jest to, że psinę znaleziono i otoczono opieką, należy sprawdzić czy posiada czip i ewentualnie ustalić właściciela / sprawcę tego porzucenie i podjąć kroki prawne.

Jeśli opiekun, właściciel porzucił psa mowa o przestępstwie, mówi o tym Ustawa o ochronie zwierząt: Art. 6. pkt. 11 - Ustawa: Ustawa o ochronie zwierząt - przepisy (http://www.przygarnijzwierzaka.pl/prawo/?id=ustawa#rozdz_11)

Tym samym porzucenie psa na pewno jest przestępstwo w myśl znęcania się nad zwierzętami ze szczególnym okrucieństwem, gdyż pozostawione same sobie pewnie utraciły by znacznie na masie,albo nawet zagłodziły się na śmierć.

dino
16-02-2014, 15:25
Zastanawiające jest czym kierował się właściciel psa. Pies ładny, młody, nie był głodny tak że dopatrywani go, a tu taki uczynek/zachowanie.

Jasar
16-02-2014, 15:58
Może się okazał bezpłodny...różne mogą być powody...

DARUDE1
16-02-2014, 19:33
Może się okazał bezpłodny...różne mogą być powody...

Dla deb***-imbec**** powód każdy dobry jest... :mad: